Kategoria Zdaniem Proboszcza

Cykl tekstów od ks. Proboszcza

V Niedziela Wielkanocna

„Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam” – słowa, które 8 maja rozległy się z centralnej loggii Bazyliki św. Piotra. Kardynał Prevost wybrany przez kolegium kardynalskie na następcę św. Piotra przyjął imię Leon XIV. Od dnia wyboru, każdego dnia przekazywane są nowe informacje na temat Ojca Świętego. Wnikliwie analizowane są kolejne spotkania Leona XIV, wypowiadane słowa i czynione gesty. „Czekamy” na nowe informacje, ponieważ tak po prostu chcemy poznać nowego Papieża. Pomijam oczywiście, ten blok informacji, który szuka sensacji, zmyśla fakty, a autorzy tych artykułów odkryli właśnie, że są narzędziem Ducha Świętego. Każdy wierzący ma też „pewne” oczekiwanie w związku z nowym pontyfikatem – to naturalne.

IV Niedziela Wielkanocna

Mowa o św. Andrzeju Boboli, którego wspominamy w liturgii najbliższego tygodnia. W nim wypełniło się Słowo Boże czytane w dzisiejszą niedzielę. To dobry pasterz. Zatroskany o powierzony sobie lud. Pozyskujący dusze dla Chrystusa. Jest w gronie tych, którzy „opłukali i wybielili swoje szaty we krwi Baranka”. Poniósł męczeńską śmierć, poddany okrutnym torturom. Ewangelia, którą głosił nie została pokonana dzisiejszym postępem. Wciąż jest żywa. Ona jedna może wskazać ludziom pewną i prostą drogę do sprawiedliwości, prawdy, a ostatecznie obdarzyć szczęściem bez końca. Andrzej – dobry pasterz niezachwianie w to wierzył.

III Niedziela Wielkanocna

Przeżywamy niedzielę biblijną. Kościół nieustannie zachęca wiernych, by sięgali po tekst Pisma Świętego. Czytali i słuchali tego, co mówi Bóg. Słowo Boże jest wciąż żywe, aktualne i wskazujące drogi, którymi powinniśmy kroczyć, wypełniając nasze powołanie. Wszak powinniśmy bardziej słuchać Boga niż… Istnieje lectio divinae – Boże czytanie. W nim poddaję się Bożemu Słowu, które ma moc opisać moje życie. Zdiagnozować je. Pokazać, co w nim jest pierwsze. Co wymaga zaangażowania, a co dystansu i zaufania.

Niedziela Miłosierdzia Bożego

W dniu wczorajszym pożegnaliśmy papieża Franciszka. Od dnia śmierci następcy św. Piotra pojawiają się podsumowania jego pontyfikatu. Idą one w przeróżnych kierunkach. Ciekawostką jest fakt, że prym w tym wiodą media, które na co dzień ujmując delikatnie nie utożsamiają się z nauką Kościoła. „Czas” odejścia papieża wydaje się być „kluczem” do zrozumienia pasterzowania Ojca Świętego. Pascha i Święto Bożego Miłosierdzia. W liturgii obecnego czasu dominuje temat spotkania – spotkania ze Zmartwychwstałym. Zmarły papież nauczał, że przyjaźń jest darem życia i darem Boga. Przyjaźń z Panem oczyszcza i pozwala dojrzewać. Posiadanie zaś przyjaciół uczy otwierania się, zrozumienia, zatroszczenia o innych.

Niedziela Wielkanocna Zmartwychwstania Pańskiego

Duchowo poturbowany Piotr wchodzi do pustego grobu. Pracuje w nim rzeczywistość zdrady. Miał umacniać współbraci w wierze, okazało się, że on sam jest „słaby” i potrzebuje wsparcia. Jan Ewangelista ma wielki szacunek dla Piotra. Pisze o jego pierwszeństwie. Umiłowany Uczeń czeka przed grobem na Piotra. To on wchodzi pierwszy. Dostrzega „znaki” świadczące o tym, że jego Mistrza już nie ma w grobie. I Jan zostawia Piotra. Nie będzie opisywał jego reakcji. O sobie powie krótko – ów drugi uczeń „ujrzał i uwierzył”. Piotra zostawia samego. On „staje” wobec tajemnicy Zmartwychwstania. Zapewne rozpoczął się dialog Piotra z Mistrzem. Mówi serce Piotra. Pozwala Mistrzowi wejść w czeluści pustego i brudnego serca. Ile to trwało? Nie wiemy. Pewne jest, że na tyle długo, by Piotr wyszedł z grobu przemieniony. Stał się świadkiem Zmartwychwstałego. Wejdźmy i my duchowo do pustego grobu. Rozpocznijmy dialog miłości. Wyjdźmy ze spotkania przemienieni. I bądźmy wobec świata pielgrzymami nadziei.

Niedziela Palmowa

Rozpoczynamy Wielki Tydzień. W pielgrzymce nadziei – duchowo będziemy w najważniejszych miejscach naszej wiary. W Wieczerniku, Ogrodzie Oliwnym, na Placu Arcykapłana, na Golgocie i przy Grobie. Celebrowana w tych dniach liturgia pozwoli przeżyć tajemnicę tych miejsc. Istotą nie jest jednak samo „miejsce”, ale zbawcze wydarzenie. Ono ma „wydarzyć” się w nas. Trasy pielgrzymki Wielkiego Tygodnia nie mierzy się ilością kroków, lecz głębią przeżycia. Intensywnością relacji ze Zbawicielem w chwilach, kiedy historia zbawienia wchodzi w decydujący moment. Wyruszenie w drogę zakłada jasny cel – spotkanie ze Zmartwychwstałym.

V Niedziela Wielkiego Postu

Zagadkowa pozostaje treść słów, jakie Jezus pisze „na ziemi” wobec osób oskarżających kobietę przyłapaną na grzechu. Spotkamy się z różnymi interpretacjami. Jedna z nich stwierdza, że są to grzechy owej kobiety. Inna, że Jezus nazywa grzech, tych którzy trzymają w ręku kamień, by nim rzucić w stronę kobiety. Pomimo trudności z „odgadnięciem” zapisanego tekstu, można śmiało stwierdzić, że wysadził on w powietrze całą hipokryzję oskarżających. Ostatecznie nikt kamienia nie rzucił, ponieważ musiałby wycelować w samego siebie. W wielu sytuacjach jesteśmy świetnymi znawcami prawa i jego funkcjonariuszami. W sprawach ludzkiego serca pozostajemy analfabetami.

IV Niedziela Wielkiego Postu

Chciałbym jednak, żebyśmy zatrzymali się przy starszym synu, który nic nie rozumie z tego, co się dzieje w domu po powrocie brata. Musi zmierzyć się z dwiema prawdami, z którymi kompletnie sobie nie radzi. Pierwsza, uświadamia sobie, że ojciec jego brata kocha „za darmo”. A on „tyle lat” usiłował udowodnić swoje przywiązanie do domu i ojca. To jednak nigdy nie dotykało i nie zmieniało jego serca. Od dawna pozostawał na zewnątrz domu ojca. To wyraźnie ukazało się, gdy wrócił brat. Stoi i nie chce wejść. Nie potrafi przebaczyć sobie – to druga prawda, z którą się mierzy. Stojąc na zewnątrz rani najbardziej siebie. By wejść, musi przebaczyć sobie…

III Niedziela Wielkiego Postu

(...) spójrzmy na IMIĘ. To nasze zrodziło się z relacji rodziców. Zostaliśmy nim „naznaczeni”. Ukazuje ono naszą wyjątkowość. Nawet jeśli Józefów, Pawłów, Katarzyn, Marii jest wiele w naszym otoczeniu. Bardzo często w etymologii naszych imion zawarta jest też prawda, która „niesie” nas w codzienności. I tak na przykład Beata – znaczy szczęśliwa, Krzysztof – niosący Chrystusa. Zagłębiając się w historię naszych patronów, odczytujemy nie tylko proponowaną przez nich drogę, ale możemy niejako w ich życiu dojrzeć nas samych. Imię pozwala uchwycić tajemnicę każdego z nas.

II Niedziela Wielkiego Postu

W czasie Wielkiego Postu dla duchowego wzrostu potrzebujemy dialogu z Bogiem. Potrzebujemy modlitwy. Ona pozwala zrozumieć nam niemożliwe – policzyć gwiazdy – jak Abraham – i uwierzyć w Bożą obietnicę. Ona dynamizuje i aktualizuje życie wewnętrzne, wzywając do szukania Bożego oblicza. Pozwala trwać mocno w Panu. W niej dokonuje się przemiana – Bóg ukazuje mi swoje oblicze. Modlitwa stwarza przestrzeń, w której rozbrzmiewa Boży głos: Tyś jest moje umiłowane dziecko… Brak dialogu z Nim sprawia, że dobro w nas usycha.