Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Piękny jest psalm 104, którego fragmenty słyszymy dzisiaj w liturgii. Jest hymnem uwielbienia, jaki stworzenie wyśpiewuje Stwórcy.
Cykl tekstów od ks. Proboszcza

Piękny jest psalm 104, którego fragmenty słyszymy dzisiaj w liturgii. Jest hymnem uwielbienia, jaki stworzenie wyśpiewuje Stwórcy.
Wstępujący do nieba Zmartwychwstały Chrystus posyła uczniów do „świata” z misją głoszenia Słowa, udzielania Sakramentu Chrztu Świętego i świadczenia życiem o przynależności do Niego. Misja ta trwa. Kolejne pokolenia, nie wyłączając naszego, podejmują zadanie określone przez Chrystusa. On wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca. Tajemnica Wniebowstąpienia zawiera pewną formę „opuszczenia”. Apostołowie nie mogli już zatrzymać wzroku na ludzkim ciele Mistrza, ale duchem pojęli – pisał papież Leon Wielki – że Ten, który z nieba zstąpił, nie opuścił swego Ojca, a wstępując do Niego, nadal pozostał ze swoimi uczniami.

W miniony piątek świętowaliśmy uroczystość ku czci św. Stanisława ze Szczepanowa głównego patrona Polski. Powszechnie znana jest teza, że Biskup krakowski wszedł w konflikt z Królem Polski. Sam zaś król miał przyczynić się do śmierci Biskupa Stanisława. Złożoność ówczesnej sytuacji i deficyt historycznych przekazów, nie pozwala wskazać jednej przyczyny narastającego konfliktu między królem a biskupem. Dzisiaj głoszono by tezę, że wtrącał się do polityki – a nie powinien. Pewnie coś na rzeczy było, biorąc pod uwagę kontekst sprawowanych urzędów. Polityka polityką, a bp. Stanisław ostatecznie stanął w obronie Bożych praw.

Szemranie jest jednak najgorszą metodą rozwiązywania jakichkolwiek problemów. Taka postawa prowadzi do eskalacji konfliktów i niszczy wspólnotę. Szybko to sobie uświadomili Apostołowie. Nie zlekceważyli powstałego we wspólnocie „problemu”. Zaczęli rozwiązywać go „po Bożemu”.

Jezus jest Dobrym Pasterzem obecnym wśród wspólnoty uczniów.
Uczniowie zmierzający do Emaus nie wiedzieli, co stało się z Jezusem… gdzie poszedł. On cierpliwie tłumaczył Pisma. Dał się poznać przy łamaniu chleba. Odsłonił tajemnicę swego „przebywania”. Jezus czyni gesty, by otworzyć serce i wzbudzić wiarę. Wiarę tak mocną, która w obliczu przemijania dotyka nieba. Chociaż wszystkie znaki przywołują śmierć – tak, jak skrupulatnie tłumaczą to Wędrowcowi Kefas i drugi uczeń. Niedziela Biblijna zaprasza do zatrzymania i zasłuchania w Słowo. Pięknie, że Ono jest wciąż żywe. Wydarza się w naszych domach – kilka dni temu mogłem tego doświadczyć…

Miłosierdzia doświadczył „niewierny Tomasz”. Zaprosił go Jezus do dotyku miłości, by nie poczuł się odtrącony. Realnie przeżywała miłość miłosierną pierwsza wspólnota uczniów trwająca w łamaniu chleba i modlitwach. Święto Miłosierdzia nie jest tylko przypomnieniem prawdy o doświadczeniu miłosierdzia w życiu innych, świętych, grzeszników… Tajemnica miłosierdzia Boga wypełnia się na nas. Przyjęte przebaczenie jest zaproszeniem, by dotykać ran Zmartwychwstałego. Zanurzyć się w Bóstwie. I wyznać wiarę „Pan mój i Bóg mój”…

Potęga Miłości jeszcze raz okazała się silniejsza niż grzech i śmierć. Grób jest pusty nie dlatego, że zadziałały jakieś cudotwórcze moce. Jest pusty ponieważ Miłość jest źródłem życia. Maria Magdalena, Piotr, Umiłowany Uczeń doświadczają przy pustym grobie działania Miłości. Ona przemieni ich serca.

Życie jest jednym z najcenniejszych darów. Moralnym „obowiązkiem” człowieka jest troska o ten dar. Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, którą będziemy przeżywać w nadchodzącym tygodniu, od szeregu lat związana jest Dniem Świętości Życia. Ma on ożywić wrażliwość na nienaruszalną wartość każdego ludzkiego życia. To dzień podjęcia duchowej adopcji dziecka poczętego, którego życie jest zagrożone. Podejmując modlitewne dzieło, ufamy mocy modlitwy. Troska o życie „moje” i bliźniego wypływa z przesłanek etycznych i teologicznej refleksji. Przeżywane rekolekcje parafialne prowadzą do Źródła życia. Ukazują prawdę o wartości ludzkiego życia odczytaną z perspektywy Boga. Otwarte Serce Zbawiciela ukazuje szczególną wartość naszego „życia”. Temuż Sercu pragniemy zawierzyć nas samych, nasze rodziny i naszą społeczność.