Kategoria Zdaniem Proboszcza

Cykl tekstów od ks. Proboszcza

V Niedziela Zwykła

W misji Kościoła od początku sprawa owocności koncentruje się wokół świadectwa. W dobie utraty smaku. Braku znajomości pokarmu duchowego. Mowy, która jest karmieniem własnej pychy i tak często mija się z prawdą, potrzebujemy powrotu do początku, do autentycznego życia chrześcijańskiego. Życie pierwszych wspólnot chrześcijańskich było zwyczajne. Kolejne godziny dnia bardziej niż od zegarka zależały od modlitwy. Istotą duchowego pokarmu była Eucharystia. Smak życiu nadawały sakramenty i sakramentalia. Mowa zakorzeniona była w Bożym Słowie. To dawało impet i werwę życiu Kościoła. Wzrastał, inspirował i zapraszał. Dzisiaj owocność misji Kościoła zależy od nas. Nie ma w tym względzie taryfy ulgowej, urlopu, oglądania się na innych. Jest zadanie do wykonania…

IV Niedziela Zwykła

Wobec każdego z dzieł pobożnościowych i duszpasterskich można zadać pytanie: czy bardziej coś się kończy, czy może jednak zaczyna… No właśnie, jak to się ma do wizyty duszpasterskiej. Jesteśmy świadkami zmierzchu tej formy duszpasterskiej, czy jednak widać jaskółki zwiastujące… Odpowiedź można wyrobić sobie na różne sposoby: czytając prasę, przeglądając internetowe doniesienia…, albo sięgając do źródła. i nie chodzi w pierwszym rzędzie o przeliczenie domów i mieszkań, w których spotkaliśmy się z Wami na modlitwie i dobrej rozmowie. Sprawa dotyka powołania, by się mu – jak pisze św. Paweł – przypatrzeć. Przyglądaliśmy się naszemu powołaniu. Widać „go” najlepiej w drugiej osobie. Dziękujemy za dar spotkań. Tych, które mobilizują do zmiany wewnętrznej i życia na miarę ewangelicznych błogosławieństw… A wizyta duszpasterska ma się dobrze!

III Niedziela Zwykła – Niedziela Słowa Bożego

Z tym większą gorliwością chcemy sięgać po Słowo Boga, słuchać i pozwolić, by w nas mieszkało. O mocy Słowa przekonali się Andrzej, Piotr, Jakub, Jan. Usłyszeli „pójdź za Mną”. To wystarczyło. Poszli. Stali się Słowem Boga w świecie. Ono w nich mieszkało. Wybrali i wygrali życie. Więcej reklamy nie trzeba. W tak wielu domach w czasie wizyty duszpasterskiej na stole znajdował się krzyż i Pismo Święte. Jeśli jeszcze nie schowaliśmy Biblii w miejsce, gdzie będzie spokojnie oczekiwać na przyszłoroczną kolędę, sięgnijmy po tekst. Przeczytajmy kilka wersetów i posłuchajmy, co Bóg chce mi powiedzieć…

II Niedziela Zwykła

Zmysł wzroku jest w wielu momentach przeciążany. Skutkuje to pomieszaniem spraw ważnych z nieistotnymi. Konsekwentnie pomijamy to, co istotne i koncentrujemy się na sprawach, których żywotność można porównać do porannej rosy. Do Jana nad Jordan przybywały tłumy. Wzrok Proroka znad Jordanu rejestrował twarze proszących o chrzest. Rozpoznawał w nich pragnienie nawrócenia, tęsknoty za spotkaniem z Bogiem. Wśród proszących o chrzest byli mali i wielcy tego świata. Jan wśród przychodzących zobaczył Jezusa. Wyznaje wiarę w boskie posłannictwo Jezusa. Zobaczyć Jezusa. Mieć „taki wzrok”, jak miał Jan.

Niedziela Chrztu Pańskiego

Poza małymi wyjątkami przyjęliśmy chrzest u początków naszego życia. Dokonał się on w „wierze naszych rodziców”. Wiara rodziców jest istotna dla ważności sakramentu. Dzięki niej w nas zaistniały jego skutki. To odważna decyzja rodziców. Nie ograniczyła się do samego momentu przyjęcia sakramentu. Dotyczyła całego mojego życia. Wyrażała zgodę na to, że drogowskazem mojego życia będzie wola Boża. A ja sam zostałem wydobyty z mojego osamotnienia i zanurzony w komunii z Bogiem. Centralne miejsce w moim życiu zajął Bóg. Codzienność, dokonywane wybory, przyjmowane postawy są potwierdzeniem i żywotną obecnością tajemnicy chrztu we mnie, albo „zaprzepaszczeniem” dobra, które mogło się zrodzić dzięki otrzymanej łasce. Niedziela Chrztu Pańskiego rozbrzmiewa zaproszeniem, by we współpracy z łaską urzeczywistnić w życiu owoce Chrztu Świętego.

Niedziela Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa

W dzisiejszą uroczystość „zaglądamy” do wnętrza życia rodzinnego ubogiej rodziny z Nazaretu. Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa. Odnajdujemy tam ciszę, miłość, piękno prostoty i szacunek dla pracy. Uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać tajemnice życia ludzkiego i Bożego. Można pozostać głuchym na cichy głos zapraszający do wejścia i stać „w progu domu” rodziny z Nazaretu. Dla odważnych jest „miejsce” w przestrzeni jej życia. Trzeba wejść, rozejrzeć się i w twarzach tej rodziny odnaleźć twarze najbardziej drogie naszemu sercu. Wówczas będzie wzrastać cywilizacja miłości… przez moją rodzinę.

IV Niedziela Adwentu

Wspominam o danych osobowych, ponieważ pojawiające się w Liturgii Słowa osoby odsłaniają „dane” dotyczące ich relacji z Bogiem. To dopiero „dane wrażliwe”. i tak – zaczynając od pozytywnych – św. Paweł ujawnia, że jest sługą Chrystusa, z powołania Apostołem przeznaczanym do głoszenia Ewangelii. Józefa męża Maryi Ewangelista Mateusz nazywa człowiekiem prawym i ukazuje go realizującego Boży zamysł zbawienia człowieka. i jest jeszcze Achaz ze swoją pokorą i postawą „niewystawiania Boga na próbę”. Życie zweryfikowało ukazane „dane”. Te odnoszące się do św. Pawła i św. Józefa okazały się prawdziwe. Pokora króla Achaza okazała się fałszywa. Nadzieje w zwycięstwo pokładał w ludzkiej sile nie w Bogu … i przegrał. Na kilka dni przed świętowaniem tajemnicy Wcielenia Bożego Słowa swoim słowem, postawą, czynami odsłaniamy „dane wrażliwe” o naszej relacji z Bogiem.

III Niedziela Adwentu – Niedziela Gaudete

Osamotniony. Porzucony w zimnym więzieniu. Umierał za życia. Zły podejmuje ostatnią próbę „złamania” Proroka znad Jordanu. Pokusa nakłania, by zwątpił w Oblubieńca i skoncentrował na sobie. Walczy na pustyni swojego serca. Największy między narodzonymi z niewiast nie lęka się wątpliwości, które wypełniły jego serce. Nie ukrywa tego przed swoimi uczniami. Uniżył się wobec nich. Zwraca się do nich z prośbą: idźcie do Niego i powiedzcie, że przyjaciel pyta: czy Ty jesteś Tym, który… Otrzymał odpowiedź, która utwierdziła go w przyjętej postawie. Radość wypełniła jego serce.

II Niedziela Adwentu

Papież Leon XIV w Adhortacji apostolskiej Dilexit te, zapisał, że „ofiary, gdy rodzą się z miłości, nie tylko zaspokajają potrzeby brata, ale także oczyszczają serce dawcy”. W czas adwentowego oczekiwania wpisane są liczne „akcje charytatywne”. Ich celem jest pomoc osobom potrzebującym, by godnie mogły przeżyć nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Złożona z miłości ofiara, służy nie tylko bliźniemu. Ona dotyka serca dawcy. Troska o „potrzebującego brata”, dotyczy nie tylko wymiaru materialnego. Jan Chrzciciel ukazany w dzisiejszej Ewangelii troszczy się o „serce-ducha” przychodzących nad Jordan. Czyni to przez świadectwo swojego życia i głoszone słowo.

I Niedziela Adwentu

Na początku adwentu 1936 roku siostra Faustyna otrzymała „pouczenie od Maryi”, jak przygotować się na święta Bożego Narodzenia. Maryja zwróciła się do siostry prosząc, by „starała się o cichość i pokorę serca, aby Jezus ustawicznie w nim mieszkał. Jesteś mieszkaniem – mówiła Maryja – miłym Bogu żywemu, w którym On ustawicznie i z miłością przebywa”. Liturgia Słowa I niedzieli adwentu zapowiada przyjście Zbawiciela, wzywając jednocześnie do postawy czuwania. Postawa „czuwania” dotyczy wnętrza – dokładnie serca. Pokorne i ciche staje się mieszkaniem Wcielonego Słowa. Trudno to zaproszenie wpisać w dzisiejszy świat i ogólne zabieganie.