Zdaniem Proboszcza

XI Niedziela Zwykła

W czwartek rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Niestety bez udziału polskiej reprezentacji. Nie zmienia to faktu, że interesujący się „piłką” będą zasiadać przed ekranem telewizora, by śledzić poczynania drużyn występujących w turnieju. „Piłka” gromadzi tysiące osób. Wokół niej powstają „wspólnoty” wspierające swoich piłkarzy. Wspólnota konsoliduje się, rozwija, umacnia, proporcjonalnie do osiąganych przez ulubieńców wyników. Wspólnota wierzących rządzi się rzecz jasna innymi prawami. Niemniej „dobre wyniki” umacniają ją i czynią jej życie owocnym. Dobre wyniki, nie są liczone ilością strzelonych bramek, ale uczynionym dobrem ukierunkowanym ku bliźniemu. Słowo Boże dzisiejszej niedzieli zwraca uwagę właśnie na wspólnotę. Nawet kiedy ma złą passę nie musi się lękać, bo jest w Bożych rękach. Zrodzona i umacniana jest przez ofiarę Chrystusa. Tutaj odnajduje swoje Źródło. A i oczywiście ma „sztab szkoleniowy”. Ci wybrani CV mają skromne. Z czasem pokazali, że warto było ich powołać… Piotr, Andrzej, Filip, Bartłomiej… Mundial się skończy… Ta druga Wspólnota ma misję. Każdy jest powołany i każdy ma wyznaczoną pozycję. Nie ma rezerwy. Wszyscy grają…

X Niedziela Zwykła

Trwa rekrutacja do szkół. Szkoły średnie i uniwersytety rozbudowują „ofertę edukacyjną”, by młody człowiek wybrał „ich” placówkę zapewniającą wszechstronny rozwój intelektualny i ludzki. Ruszyła również rekrutacja do Seminarium – naszego tarnowskiego. Pan nieustannie powołuje. Słowa dzisiejszej Ewangelii przypominają prawdę, że to Jego dar dla wspólnoty Kościoła. W oktawie Bożego Ciała uświadamiamy sobie prawdę, że nie ma Eucharystii bez kapłaństwa. Trwamy na modlitwie, która ma wyprosić łaskę rozeznania ze strony powołanego i odwagę do pójścia za Chrystusem. W liturgii najbliższego tygodnia wspominamy bł. Romana Sitkę. Był rektorem tarnowskiego seminarium. Pochodził z pobliskiej Czarnej Sędziszowskiej. Oddał życie za wspólnotę alumnów. Aresztowany przez gestapo wziął na siebie całą odpowiedzialność za prowadzenie seminarium w czasie trwającej wojny: „Sam gotów jestem życie oddać, byleby ci (tzn. klerycy, profesorowie) byli wolni…”. Prośmy w naszych modlitwach przez wstawiennictwo bł. Romana o dar nowych i świętych powołań… ponieważ w Eucharystii Pan przychodzi do nas w kapłańskich rękach.

Uroczystość Najświętszej Trójcy

W najbliższy czwartek przeżywać będziemy Uroczystość Bożego Ciała. Dzień uwielbienia Trójjedynego Boga za dar obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Procesja eucharystyczna do czterech ołtarzy jest znakiem naszej wiary i winna wyrażać pragnienie, by nasza codzienność wypełniona była kroczeniem za Chrystusem. W roku poświęconym św. Franciszkowi z Asyżu chciałbym, by on był przewodnikiem zamyśleń, które będą towarzyszyć nam w ten dzień. Żył w czasach, w których uczestnictwo sakramentalne stało się do tego stopnia rzadkością, że Sobór Laterański w 1215 roku musiał nakazać – jako minimum – jedną Komunię Świętą w ciągu roku. Niemal we wszystkich pismach Świętego powraca gorąca zachęta do częstej Komunii eucharystycznej wraz z zachętą do wewnętrznych i zewnętrznych dyspozycji niezbędnych dla jej godnego przyjęcia. Ufam, że myśli św. Franciszka, choćby te umieszczone na czterech ołtarzach, stanowić będą zaproszenie, by odkryć – jak nauczał Biedaczyna z Asyżu – że „Święty Chleb, to BÓG ŻYWY.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Piękny jest psalm 104, którego fragmenty słyszymy dzisiaj w liturgii. Jest hymnem uwielbienia, jaki stworzenie wyśpiewuje Stwórcy. Psalmista, który rozpoczyna i kończy psalm słowami „Błogosław duszo moja Pana”, dostrzega działanie Boga w świecie. Działanie, które ożywia, podtrzymuje w istnieniu, stwarza na nowo, oświeca, oczyszcza i uświęca. Jest taki „świat”, o który Bóg dba jeszcze z większym zatroskaniem i mocą. To „świat” życia duchowego. Świat, który potrzebuje języka miłości, jedności i harmonii, pokoju i przebaczenia. Jezus prosi Ojca, by posłał Ducha Świętego. W dzisiejszą Uroczystość uświadamiamy sobie, jak bardzo nasz „duchowy świat” potrzebuje biblijnego „tchnienia Ducha”. Brak tego tchnienia – jak podpowiada sekwencja uroczystości – rodzi „jeno cierń i nędzę”. Modlimy się z całym Kościołem o siedmiorakie dary: męstwo, mądrość, pobożność… Dzięki nim, mój duchowy świat porusza serce Boga i sprowadza na ten świat wszechmocną miłość… Pomódlmy się dzisiaj słowami psalmu 104…

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Wstępujący do nieba Zmartwychwstały Chrystus posyła uczniów do „świata” z misją głoszenia Słowa, udzielania Sakramentu Chrztu Świętego i świadczenia życiem o przynależności do Niego. Misja ta trwa. Kolejne pokolenia, nie wyłączając naszego, podejmują zadanie określone przez Chrystusa. On wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca. Tajemnica Wniebowstąpienia zawiera pewną formę „opuszczenia”. Apostołowie nie mogli już zatrzymać wzroku na ludzkim ciele Mistrza, ale duchem pojęli – pisał papież Leon Wielki – że Ten, który z nieba zstąpił, nie opuścił swego Ojca, a wstępując do Niego, nadal pozostał ze swoimi uczniami. Ojciec daje nam ducha mądrości, światłe oczy serca, byśmy głębiej poznali Syna, odkryli ogrom Jego mocy i wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania. Wiara pozwala przeżywać doświadczenie obecności Chrystusa. Eucharystia czyni „niebo” bliższym nas, pozwala w „nim już” być obecnym. Nie trzeba głowy zadzierać do góry, ponieważ niebo to SPOTKANIE z Tym, który nas kocha i nigdy nas nie opuścił. Ufam mocno, że takie doświadczenie stanie się udziałem Dzieci, które dziś po raz pierwszy przystępują do Komunii Świętej…