Zdaniem Proboszcza

VI Niedziela Wielkanocna

W miniony piątek świętowaliśmy uroczystość ku czci św. Stanisława ze Szczepanowa głównego patrona Polski. Powszechnie znana jest teza, że Biskup krakowski wszedł w konflikt z Królem Polski. Sam zaś król miał przyczynić się do śmierci Biskupa Stanisława. Złożoność ówczesnej sytuacji i deficyt historycznych przekazów, nie pozwala wskazać jednej przyczyny narastającego konfliktu między królem a biskupem. Dzisiaj głoszono by tezę, że wtrącał się do polityki – a nie powinien. Pewnie coś na rzeczy było, biorąc pod uwagę kontekst sprawowanych urzędów. Polityka polityką, a bp. Stanisław ostatecznie stanął w obronie Bożych praw. Zarzewie konfliktu bardzo szybko przeniosło się z pomieszczeń królewskich i biskupich do … sumienia. Tam, jak wskazuje dzisiejsza Liturgia Słowa rozstrzyga się sprawa postaw i realizowanych czynów. I tam decyzję podjęli król i biskup – diametralnie różną… Słowo Boże przyjęte z wiarą, otwartość na działanie Ducha Świętego i trwanie w miłości Chrystusa stanowi gwarancję prawych, szlachetnych i służących dobru decyzji podejmowanych w sumieniu.

V Niedziela Wielkanocna

Szemranie jest dość powszechnym zjawiskiem. O ile dawniej obecna w tym była pewna doza powściągliwości, to obecnie nie istnieją żadne granice. Szemrając, zmieniamy Kościół, naszą Ojczyznę, rodzinę, sąsiada… Szemranie jest jednak najgorszą metodą rozwiązywania jakichkolwiek problemów. Taka postawa prowadzi do eskalacji konfliktów i niszczy wspólnotę. Szybko to sobie uświadomili Apostołowie. Nie zlekceważyli powstałego we wspólnocie „problemu”. Zaczęli rozwiązywać go „po Bożemu”. Dostrzegli pierwszeństwo modlitwy i posługi Słowa. To one prowadzą do relacji z Chrystusem. Jeśli w centrum naszego życia będzie Chrystus – Droga, Prawda i Życie, to daleko będziemy od pokusy szemrania. Skoncentrujemy się na tym, co najistotniejsze, na dokonywaniu Bożych dzieł. Na nie czeka Kościół, Ojczyzna, relacje rodzinne i sąsiedzkie … i moje serce…

 

IV Niedziela Wielkanocna

Obraz Dobrego Pasterza obecny na kartach Pisma Świętego szybko wszedł do sztuki wczesnochrześcijańskiej. Najstarsze inskrypcje poświadczają jego obecność w życiu pierwszych uczniów Chrystusa. Dobry Pasterz niosący na rękach zabłąkaną owieczkę porusza nie tylko wyobraźnię, ale dotyka serca i odsłania Boże „oblicze”. Aktualność „obrazu” mimo upływu lat i zmiany warunków życia jest wciąż żywa i przemawiająca. Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli przywołuje wspomniany „obraz”. Jezus jest Dobrym Pasterzem obecnym wśród wspólnoty uczniów. Prosimy „Pasterza” o Jego naśladowców we wspólnocie Kościoła. Ich obecność i prowadzenie jest gwarantem rozeznania głosu Dobrego Pasterza i podążania za Nim. Módlmy się o świętość duszpasterzy. Prośmy o dar nowych i świętych powołań. Nasze świadectwo życia, głęboka wiara, modlitwa pozwala powołanym usłyszeć głos Pasterza i z odwagą na niego odpowiedzieć.

III Niedziela Wielkanocna – Niedziela Biblijna

Kilka dni temu zostałem wezwany z posługą sakramentalną do umierającej osoby. Przy niej czuwała najbliższa rodzina. Pierwsze słowa, jakie usłyszałem brzmiały „już poszła do nieba”. Uczniowie zmierzający do Emaus nie wiedzieli, co stało się z Jezusem… gdzie poszedł. On cierpliwie tłumaczył Pisma. Dał się poznać przy łamaniu chleba. Odsłonił tajemnicę swego „przebywania”. Jezus czyni gesty, by otworzyć serce i wzbudzić wiarę. Wiarę tak mocną, która w obliczu przemijania dotyka nieba. Chociaż wszystkie znaki przywołują śmierć – tak, jak skrupulatnie tłumaczą to Wędrowcowi Kefas i drugi uczeń. Niedziela Biblijna zaprasza do zatrzymania i zasłuchania w Słowo. Pięknie, że Ono jest wciąż żywe. Wydarza się w naszych domach – kilka dni temu mogłem tego doświadczyć…

II Niedziela Wielkanocna – Niedziela Miłosierdzia Bożego

Święta Siostra Faustyna zapisała w swoim Dzienniczku: „w Święto Miłosierdzia dusza moja została zanurzona w Bóstwie… dał mi Pan poznać całe morze i przepaść niezgłębionego miłosierdzia”. Prawdę o tajemnicy Bożego miłosierdzia przeżył na sobie Piotr. Kulminacyjny moment dokonał się po „wielkanocnym śniadaniu”, wówczas, gdy wybrzmiało pytanie o miłość. Miłosierdzia doświadczył „niewierny Tomasz”. Zaprosił go Jezus do dotyku miłości, by nie poczuł się odtrącony. Realnie przeżywała miłość miłosierną pierwsza wspólnota uczniów trwająca w łamaniu chleba i modlitwach. Święto Miłosierdzia nie jest tylko przypomnieniem prawdy o doświadczeniu miłosierdzia w życiu innych, świętych, grzeszników… Tajemnica miłosierdzia Boga wypełnia się na nas. Przyjęte przebaczenie jest zaproszeniem, by dotykać ran Zmartwychwstałego. Zanurzyć się w Bóstwie. I wyznać wiarę „Pan mój i Bóg mój”…