Zdaniem Proboszcza

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, w naszej wspólnocie parafialnej przypada dzień Pierwszej Komunii Świętej. Otoczmy Dzieci pierwszokomunijne naszą modlitwą, prosząc dla nich o dar trwania w Chrystusie nie tylko w ten jeden dzień. Większość z nas w miesiącu maju przeżywa rocznicę swojej I Komunii Świętej. To dobry moment, by zapytać o miejsce Eucharystii w moim życiu. W hierarchii moich spraw i wartości. Zdarza się, niestety nie rzadko, że Eucharystia „konkuruje” z takimi zajęciami jak górska wycieczka, niedzielne zakupy, sportowe zawody… czy po prostu zwykłe leniuchowanie. Mamy wówczas do czynienia z mocnym spłaszczeniem naszej hierarchii. Nie jest ona nam dana. Ujawnia się bezustannie w sposobach naszego porządkowania czasu i przestrzeni. Potrzebujemy odkryć na nowo wartość Eucharystii i Komunii Świętej. Tak naprawdę nie możemy żyć bez chleba, który jest dawany, błogosławiony, łamany i spożywany. Jezus daje nam wszystko, co można dać. „Jedzcie i pijcie, to jest Ciało moje, to jest Krew moja. To jestem Ja dla ciebie…

VII Niedziela Wielkanocna –Wniebowstąpienie Pańskie

Wniebowstąpienie Chrystusa nie jest podróżą w przestrzeń kosmiczną. Oznacza ono, że Zmartwychwstały nie należy już do świata zepsucia i śmierci. Należy On już całkowicie do Boga. Ma udział w wszechobecności Miłości. To święto całej rodziny ludzkiej, bo jak będziemy modlić się w Kolekcie (modlitwa przed liturgią Słowa) „wniebowstąpienie jest wywyższeniem ludzkiej natury”. Istota ludzka została wprowadzona w życie samego Boga. Dotykamy tutaj godności człowieka, która w tajemnicy wniebowstąpienia zyskuje dodatkową motywację i głębokie zakorzenienie w Stwórcy. Nasza godność jest nam dana. Nie można się jej domagać ani na nią zasługiwać. Każdy z nas jest chciany i kochany przez Boga. Nasza godność jest nienaruszalna. Otrzymaliśmy światłe oczy serca, by ją nieustannie „odczytywać”. I to jest zadanie w obliczu laicyzacji i błędnej antropologii osoby ludzkiej. Nikt godności mi nie odbierze. Ja sam mogę ją podeptać. Może mnie omamić zewnętrzny blichtr przyjemności, zaszczytów, władzy. Mogę przy tym pozostać, zapominając o duchowym „głodzie”. Ale tylko tam, gdzie człowiek odnajduje Boga, tam otwarta jest brama nieba, tam uobecnia się Pan…

VI Niedziela Wielkanocna

Pierwsze skojarzenie słowa „majówka” związane jest z nabożeństwem majowym ku czci Matki Bożej. Dla czytelników Fary to oczywiste. Mniej oczywiste jest to dla młodszego pokolenia. Dla nich „majówka” to wolne od szkoły. Wyjazd. Kilka dni poza domem. Czas spędzony w górach lub nad morzem. Wróćmy jednak do nabożeństwa. A raczej do osoby Maryi – Kobiety SZCZĘŚLIWEJ. Bóg zaprasza Ją do radości. W chwili Zwiastowania mówi „Raduj się…”. Nie mówi: powinnaś coś zrobić. Konieczne jest by… Po prostu ma się radować z tego, co ma. Z Jego hojności ma bardzo wiele – tak jak ja i Ty. Potrzeba dostrzegać dobro. I chociaż w wielu momentach wychodzą z nas różne potworki i trzeba szturmować nasze ego, to jednak istnieje dobro. Radość jest z tego, że Bóg przychodzi. Nie na chwilę. Pragnie mieszkać w nas. Archanioł Gabriel mówi do Maryi „Pan jest z Tobą”. Jak Maryja jestem w zasięgu działania Boga. I Bóg „coś” mówi do mnie i o mnie – trzeba to usłyszeć. Maryja jest „Pełna łaski”. To Jej duchowe imię. Ono wydobywa do życia. A ile w naszej codzienności imion typu: głupia jesteś; do niczego się nie nadajesz; moja stara to… Wydobyć z pomocą Boga swoje duchowe imię… Bóg zmienia świat wewnętrzną siłą miłości. Maryja doskonale to rozumie i mówi „Oto ja służebnica…” Być może po to są nabożeństwa majowe. Codziennie o 1830. A przy przydrożnych kapliczkach godzina do ustalenia…

V Niedziela Wielkanocna

Opadł powyborczy kurz. Prawie wszystkie ugrupowania czują się wygrane. Dokonaliśmy jako obywatele wyboru… Jednak wybór jako decyzja wpisuje się w naszą codzienność na stałe. Każdego dnia wybierać muszę – i są to zapewne dużo trudniejsze, a już na pewno mające dużo bardziej znaczący wpływ na moje życiowe decyzje. Nikt za nas w tym wymiarze nie zdecyduje. Co prawda drugi może pomóc, zaproponować rozwiązanie, wskazać za i przeciw, ale wyboru za nas nie dokona. Brak wyboru to po prostu ucieczka od odpowiedzialności. Chociaż „gwiazdy najjaśniej świecące” na naszym polsko-europejskim niebie, będą unikać takiego stwierdzenia. I udowadniać, że taki mamy czas i takie podejście do świata. To wynika ze słabości naszej cywilizacji, która bardziej troszczy się o naukę niż o prawdę – prawdę o człowieku. Mamy „tysiąc różnych metod” pracy, ale skutki takie sobie. Prawdę – jako ludzie wierzący – odkrywamy w Chrystusie. Dokładniej, kiedy TRWAMY w Nim. Tak, jak latorośl w winnym krzewie. Trwając w Nim, przynosimy dobre owoce prawdy. Zmierzają one w dwóch kierunkach. Po pierwsze mamy dobry „wgląd” w drugiego człowieka. Tak, jak Barnaba dostrzegł w Szawle człowieka, który spotkał Jezusa. To był czas, kiedy wszyscy odsuwali się od Szawła. I po drugie odkryjemy prawdę o naszym sercu. Jeśli ono nas nie oskarża, to mamy ufność w Bogu. Człowiek żyjący prawdą ma serce na dłoni i głowę na karku. Życzę dobrych wyborów…

IV Niedziela Wielkanocna – Niedziela Dobrego Pasterza

Seminaria Duchowne pustoszeją. Od kilku lat zmniejsza się liczba rozpoczynających kapłańsko-zakonną formację. Ordynariusze poszczególnych diecezji już przenieśli alumnów do większych ośrodków formacyjnych. Przez kilka lat pracy w seminarium mogłem zaobserwować dokonujące się zmiany. Dla zobrazowania – gdy przyszedłem do seminarium prowadziłem rocznik, który liczył 44 alumnów, jak odchodziłem miałem rocznik, który tworzyło 14 kandydatów do kapłaństwa. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Można wśród nich wymienić niż demograficzny, osłabienie wiary w rodzinie… i niestety skandale z udziałem kapłanów. Co nie zmienia faktu, że Bóg rozsiewa ziarna powołania. On Dobry Pasterz jest nieustannie zatroskany o owce i pragnie im posłać pasterzy na miarę swojego Serca. Nie posyła najemników. Najemnikom swoich owiec nie powierza – dla nich są one co najwyżej zawłaszczone. Za dar powołania jest odpowiedzialny nie tylko ten „dotyczący”, który słyszy Boży głos. Cała wspólnota parafialna odpowiedzialna jest za sprawę powołań. Dzisiaj ludziom trudno przychodzi coś zdecydować. Tym bardziej zdecydować się na coś, co jest pomysłem na całe życie. Módlmy się gorliwie o nowe i święte powołania, by nie zabrakło duchowych przewodników celebrujących sakramenty, w których jest nasze duchowe życie. Módlmy się za młodych, by pozwolili zaniepokoić się obecnością Jezusa. On nie zabiera wolności, ale proponuje Siebie. Wspomnijmy również z wdzięcznością tych, którzy codziennie poświęcają się dla naszego dobra. Wymieńmy ich sobie z imienia…