III Niedziela Zwykła – Niedziela Słowa Bożego

„Słowo Chrystusa niech w was mieszka” – to zdanie zaczerpnięte z listu św. Pawła do Kolosan, stanowi hasło VII Niedzieli Słowa Bożego, którą dzisiaj przeżywamy. Jej celem jest podkreślenie ważności codziennego słuchania Słowa Bożego. Słowo Boga woła, budzi, podnosi, rozjaśnia i porywa serce. Zamknięcie serca na Słowo prowadzi do duchowej agonii i konsekwentnie do zubożenia człowieczeństwa. Przykładów potwierdzających taki stan rzeczy przywoływać nie trzeba. Wystarczy podnieść głowę i można „takie” zobaczyć… Z tym większą gorliwością chcemy sięgać po Słowo Boga, słuchać i pozwolić, by w nas mieszkało. O mocy Słowa przekonali się Andrzej, Piotr, Jakub, Jan. Usłyszeli „pójdź za Mną”. To wystarczyło. Poszli. Stali się Słowem Boga w świecie. Ono w nich mieszkało. Wybrali i wygrali życie. Więcej reklamy nie trzeba. W tak wielu domach w czasie wizyty duszpasterskiej na stole znajdował się krzyż i Pismo Święte. Jeśli jeszcze nie schowaliśmy Biblii w miejsce, gdzie będzie spokojnie oczekiwać na przyszłoroczną kolędę, sięgnijmy po tekst. Przeczytajmy kilka wersetów i posłuchajmy, co Bóg chce mi powiedzieć…
II Niedziela Zwykła

Badania wskazują, że dzisiaj 85% informacji i bodźców zmysłowych zawdzięczamy wzrokowi. To pozostawia daleko w tyle zmysł słuchu, smaku, dotyku… Obraz jest przemawiający i mocno oddziałujący na człowieka. „Dowartościowanie wzroku” nie świadczy o jego nienagannym funkcjonowaniu. Sporo istotnych „obrazów” ulatuje receptorom zmysłowym. Zmysł wzroku jest w wielu momentach przeciążany. Skutkuje to pomieszaniem spraw ważnych z nieistotnymi. Konsekwentnie pomijamy to, co istotne i koncentrujemy się na sprawach, których żywotność można porównać do porannej rosy. Do Jana nad Jordan przybywały tłumy. Wzrok Proroka znad Jordanu rejestrował twarze proszących o chrzest. Rozpoznawał w nich pragnienie nawrócenia, tęsknoty za spotkaniem z Bogiem. Wśród proszących o chrzest byli mali i wielcy tego świata. Jan wśród przychodzących zobaczył Jezusa. Wyznaje wiarę w boskie posłannictwo Jezusa. Zobaczyć Jezusa. Mieć „taki wzrok”, jak miał Jan. Zobaczyć, jak Jezus przychodzi do mojej codzienności. Zobaczyć! Zdolność widzenia nie jest uzależniona od ducha czasu i rozwoju okulistyki. Ta zdolność związana jest z Duchem Świętym…
Niedziela Chrztu Pańskiego

Poza małymi wyjątkami przyjęliśmy chrzest u początków naszego życia. Dokonał się on w „wierze naszych rodziców”. Wiara rodziców jest istotna dla ważności sakramentu. Dzięki niej w nas zaistniały jego skutki. To odważna decyzja rodziców. Nie ograniczyła się do samego momentu przyjęcia sakramentu. Dotyczyła całego mojego życia. Wyrażała zgodę na to, że drogowskazem mojego życia będzie wola Boża. A ja sam zostałem wydobyty z mojego osamotnienia i zanurzony w komunii z Bogiem. Centralne miejsce w moim życiu zajął Bóg. Codzienność, dokonywane wybory, przyjmowane postawy są potwierdzeniem i żywotną obecnością tajemnicy chrztu we mnie, albo „zaprzepaszczeniem” dobra, które mogło się zrodzić dzięki otrzymanej łasce. Niedziela Chrztu Pańskiego rozbrzmiewa zaproszeniem, by we współpracy z łaską urzeczywistnić w życiu owoce Chrztu Świętego. Niech w tym pomagają nam święci, których imiona otrzymaliśmy na chrzcie.
Niedziela Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa

W liście do rodzin Gratissimam sane św. Jan Paweł II zapisał, że „rodzina jest centrum i sercem cywilizacji miłości”. Nie jest to tylko pobożne stwierdzenie papieża Polaka, oderwane od rzeczywistości. Obecnie w środowiskach „postępowych” prawda ta niekoniecznie znajduje się na pierwszych miejscach w hierarchii wartości. Niemniej dostrzegamy wielość inicjatyw, które mają „wesprzeć” rodzinę w jej służbie życiu. To jednak co najcenniejsze i stanowi zasadnicze źródło służące rodzinie jest w jej wnętrzu. W budowanych relacjach i spotkaniu. W dzisiejszą uroczystość „zaglądamy” do wnętrza życia rodzinnego ubogiej rodziny z Nazaretu. Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa. Odnajdujemy tam ciszę, miłość, piękno prostoty i szacunek dla pracy. Uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać tajemnice życia ludzkiego i Bożego. Można pozostać głuchym na cichy głos zapraszający do wejścia i stać „w progu domu” rodziny z Nazaretu. Dla odważnych jest „miejsce” w przestrzeni jej życia. Trzeba wejść, rozejrzeć się i w twarzach tej rodziny odnaleźć twarze najbardziej drogie naszemu sercu. Wówczas będzie wzrastać cywilizacja miłości… przez moją rodzinę.
IV Niedziela Adwentu

System RODO według obowiązujących przepisów chroni nasze dane osobiste. Jego skuteczność systematycznie sprawdzają wykwalifikowani urzędnicy i publicyści. Zdarza się jednak, że wrażliwe dane „lądują” w czasopismach i portalach społecznościowych. i tak wszyscy o „wszystkim” się dowiadują. Nawet, gdy RODO działa bez zarzutu, to wiele osób mniej czy bardziej świadomie publikuje w sieci treści, które mają charakter osobisty. Wspominam o danych osobowych, ponieważ pojawiające się w Liturgii Słowa osoby odsłaniają „dane” dotyczące ich relacji z Bogiem. To dopiero „dane wrażliwe”. i tak – zaczynając od pozytywnych – św. Paweł ujawnia, że jest sługą Chrystusa, z powołania Apostołem przeznaczanym do głoszenia Ewangelii. Józefa męża Maryi Ewangelista Mateusz nazywa człowiekiem prawym i ukazuje go realizującego Boży zamysł zbawienia człowieka. i jest jeszcze Achaz ze swoją pokorą i postawą „niewystawiania Boga na próbę”. Życie zweryfikowało ukazane „dane”. Te odnoszące się do św. Pawła i św. Józefa okazały się prawdziwe. Pokora króla Achaza okazała się fałszywa. Nadzieje w zwycięstwo pokładał w ludzkiej sile nie w Bogu … i przegrał. Na kilka dni przed świętowaniem tajemnicy Wcielenia Bożego Słowa swoim słowem, postawą, czynami odsłaniamy „dane wrażliwe” o naszej relacji z Bogiem. w spotkaniu z przychodzącym Emmanuelem zweryfikuje się ich prawdziwość…