Zdaniem Proboszcza

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Piękny jest psalm 104, którego fragmenty słyszymy dzisiaj w liturgii. Jest hymnem uwielbienia, jaki stworzenie wyśpiewuje Stwórcy. Psalmista, który rozpoczyna i kończy psalm słowami „Błogosław duszo moja Pana”, dostrzega działanie Boga w świecie. Działanie, które ożywia, podtrzymuje w istnieniu, stwarza na nowo, oświeca, oczyszcza i uświęca. Jest taki „świat”, o który Bóg dba jeszcze z większym zatroskaniem i mocą. To „świat” życia duchowego. Świat, który potrzebuje języka miłości, jedności i harmonii, pokoju i przebaczenia. Jezus prosi Ojca, by posłał Ducha Świętego. W dzisiejszą Uroczystość uświadamiamy sobie, jak bardzo nasz „duchowy świat” potrzebuje biblijnego „tchnienia Ducha”. Brak tego tchnienia – jak podpowiada sekwencja uroczystości – rodzi „jeno cierń i nędzę”. Modlimy się z całym Kościołem o siedmiorakie dary: męstwo, mądrość, pobożność… Dzięki nim, mój duchowy świat porusza serce Boga i sprowadza na ten świat wszechmocną miłość… Pomódlmy się dzisiaj słowami psalmu 104…

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Wstępujący do nieba Zmartwychwstały Chrystus posyła uczniów do „świata” z misją głoszenia Słowa, udzielania Sakramentu Chrztu Świętego i świadczenia życiem o przynależności do Niego. Misja ta trwa. Kolejne pokolenia, nie wyłączając naszego, podejmują zadanie określone przez Chrystusa. On wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca. Tajemnica Wniebowstąpienia zawiera pewną formę „opuszczenia”. Apostołowie nie mogli już zatrzymać wzroku na ludzkim ciele Mistrza, ale duchem pojęli – pisał papież Leon Wielki – że Ten, który z nieba zstąpił, nie opuścił swego Ojca, a wstępując do Niego, nadal pozostał ze swoimi uczniami. Ojciec daje nam ducha mądrości, światłe oczy serca, byśmy głębiej poznali Syna, odkryli ogrom Jego mocy i wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania. Wiara pozwala przeżywać doświadczenie obecności Chrystusa. Eucharystia czyni „niebo” bliższym nas, pozwala w „nim już” być obecnym. Nie trzeba głowy zadzierać do góry, ponieważ niebo to SPOTKANIE z Tym, który nas kocha i nigdy nas nie opuścił. Ufam mocno, że takie doświadczenie stanie się udziałem Dzieci, które dziś po raz pierwszy przystępują do Komunii Świętej…

VI Niedziela Wielkanocna

W miniony piątek świętowaliśmy uroczystość ku czci św. Stanisława ze Szczepanowa głównego patrona Polski. Powszechnie znana jest teza, że Biskup krakowski wszedł w konflikt z Królem Polski. Sam zaś król miał przyczynić się do śmierci Biskupa Stanisława. Złożoność ówczesnej sytuacji i deficyt historycznych przekazów, nie pozwala wskazać jednej przyczyny narastającego konfliktu między królem a biskupem. Dzisiaj głoszono by tezę, że wtrącał się do polityki – a nie powinien. Pewnie coś na rzeczy było, biorąc pod uwagę kontekst sprawowanych urzędów. Polityka polityką, a bp. Stanisław ostatecznie stanął w obronie Bożych praw. Zarzewie konfliktu bardzo szybko przeniosło się z pomieszczeń królewskich i biskupich do … sumienia. Tam, jak wskazuje dzisiejsza Liturgia Słowa rozstrzyga się sprawa postaw i realizowanych czynów. I tam decyzję podjęli król i biskup – diametralnie różną… Słowo Boże przyjęte z wiarą, otwartość na działanie Ducha Świętego i trwanie w miłości Chrystusa stanowi gwarancję prawych, szlachetnych i służących dobru decyzji podejmowanych w sumieniu.

V Niedziela Wielkanocna

Szemranie jest dość powszechnym zjawiskiem. O ile dawniej obecna w tym była pewna doza powściągliwości, to obecnie nie istnieją żadne granice. Szemrając, zmieniamy Kościół, naszą Ojczyznę, rodzinę, sąsiada… Szemranie jest jednak najgorszą metodą rozwiązywania jakichkolwiek problemów. Taka postawa prowadzi do eskalacji konfliktów i niszczy wspólnotę. Szybko to sobie uświadomili Apostołowie. Nie zlekceważyli powstałego we wspólnocie „problemu”. Zaczęli rozwiązywać go „po Bożemu”. Dostrzegli pierwszeństwo modlitwy i posługi Słowa. To one prowadzą do relacji z Chrystusem. Jeśli w centrum naszego życia będzie Chrystus – Droga, Prawda i Życie, to daleko będziemy od pokusy szemrania. Skoncentrujemy się na tym, co najistotniejsze, na dokonywaniu Bożych dzieł. Na nie czeka Kościół, Ojczyzna, relacje rodzinne i sąsiedzkie … i moje serce…

 

IV Niedziela Wielkanocna

Obraz Dobrego Pasterza obecny na kartach Pisma Świętego szybko wszedł do sztuki wczesnochrześcijańskiej. Najstarsze inskrypcje poświadczają jego obecność w życiu pierwszych uczniów Chrystusa. Dobry Pasterz niosący na rękach zabłąkaną owieczkę porusza nie tylko wyobraźnię, ale dotyka serca i odsłania Boże „oblicze”. Aktualność „obrazu” mimo upływu lat i zmiany warunków życia jest wciąż żywa i przemawiająca. Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli przywołuje wspomniany „obraz”. Jezus jest Dobrym Pasterzem obecnym wśród wspólnoty uczniów. Prosimy „Pasterza” o Jego naśladowców we wspólnocie Kościoła. Ich obecność i prowadzenie jest gwarantem rozeznania głosu Dobrego Pasterza i podążania za Nim. Módlmy się o świętość duszpasterzy. Prośmy o dar nowych i świętych powołań. Nasze świadectwo życia, głęboka wiara, modlitwa pozwala powołanym usłyszeć głos Pasterza i z odwagą na niego odpowiedzieć.