XXI Niedziela Zwykła

Z nauczania Ojca Świętego (katecheza środowa – 24.06.2026)
„Zgromadzenie liturgiczne składa Ofiarę „nie tylko przez ręce kapłana, lecz także razem z nim”. W tej perspektywie Eucharystia jest formą duchowej ofiary chrześcijan (por. Hbr 13, 16; Rz 12, 1), ponieważ stanowi drogę zjednoczenia z Bogiem i wzajemnej jedności. Uczestnicząc w niej, uczą się oni „ofiarowywać samych siebie i za pośrednictwem Chrystusa z każdym dniem doskonalić się w zjednoczeniu z Bogiem i wzajemnie ze sobą” (tamże). W ten sposób Eucharystia, włączając nas w Chrystusa, uczy nas przyjmować styl życia samego Pana Jezusa, naznaczony bezinteresownym darem z siebie. Dar ten wprowadza nas zatem w dynamikę jedności, która staje się mocnym antidotum na zaczyny podziału podkopujące nasz świat, nasze wspólnoty, nasze rodziny i nasze serce.
Najdrożsi, gdy uczestniczymy w Eucharystii, jesteśmy zaproszeni do słuchania Słowa Bożego i do karmienia się przy stole Pana, gdzie On sam ofiaruje się Ojcu. Te dwie części Mszy świętej – liturgia słowa i liturgia eucharystyczna – „tak ściśle łączą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu”.
XX Niedziela Zwykła

Zdanie, czy słowo wyrwane z kontekstu czyni zawsze sporo zamieszania. Natomiast autora wypowiedzi, czy też tekstu pisanego wprowadza delikatnie mówiąc w spore zakłopotanie. Obecnie to plaga. Nie słuchamy „do końca”. Nie czytamy tekstów w całości. To jednak nie stanowi problemu w komentowaniu, które mówiąc potocznie nie „zostawia suchej nitki na autorze”. Gdyby tak tekst dzisiejszej Ewangelii przeczytać fragmentarycznie. Zwrócić uwagę na jedno czy drugie zdanie bez dogłębnej lektury całości, mielibyśmy do czynienia z fałszywym obrazem Chrystusa. Brakiem kultury w relacji do kobiety i na domiar złego poniżaniem najmłodszych. Całość daje prawdziwy obraz Chrystusa. Odsłania piękno wiary kobiety, zatroskanie Apostołów i radość najmłodszych. Taka „zwykła” umiejętność – słuchać do końca i czytać w całości. Ileż to relacji byłoby łatwiejszych. Ile spraw prostszych do rozwiązania. Ile mniej nerwów, gniewu, złości. A może to nawet Boża umiejętność w nas – bo On zawsze nas słucha, nigdy nie reaguje pochopnie, po pierwszym czy drugim zdaniu wypowiedzianym przez nas…
XIX Niedziela Zwykła

Można im trochę pozazdrościć. Eliasz mógł „zobaczyć” Boga, który przechodził obok niego. Piotr słysząc słowo Chrystusa, zaczyna „chodzić” po wodzie. Wzbudzona „zazdrość”, może stać się dobrym kompasem prowadzącym do spotkania. To były szczególne wydarzenia, które Eliasza i Piotra umacniały do wiernego kroczenia Bożymi drogami. Z perspektywy wiary nie musimy tylko z nostalgią wracać do „takich” wydarzeń. Przeżywana wiara czyni je obecnym w naszej codzienności. Bóg przychodzi. Przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i pod postacią, której nie braliśmy pod uwagę. Tak było również w życiu św. Teresy Benedykty od Krzyża – Edyty Stein, która jest wspominana w liturgii pod datą 9 sierpnia. Nie gardziła małymi i wielkimi znakami stającymi na jej drodze, w zwykłej, czasem banalnej otoczce. Kroczyła po falach filozoficznej refleksji poszukując prawdy. I znalazła ją w Osobie Jezusa Chrystusa. Przechodził i zaprosił, by wraz z Nim kroczyła „po wodzie”. Kroczyła ku bezpiecznej przystani, nie zmierzała na mieliznę…
XVI Niedziela Zwykła

Dobiegają końca Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Dziś wieczorem finał. Jak zawsze było kilka niespodzianek. Faworyci polegli z mniej znanymi reprezentacjami. Odpadający z turnieju, jak to się często zdarza, dopatrywali swojej klęski w niesprawiedliwej pracy arbitrów prowadzących spotkania. Nawet nowoczesne rozwiązania w postaci VAR-u niewiele tutaj zmieniły. Dla setek tysięcy kibiców stadiony stały się „świątyniami”, a powodzenie reprezentacji szczęściem przekraczającym wszystkie dotychczasowe wydarzenia z ich życia. Gdyby tak cały „ten entuzjazm” przenieść na płaszczyznę wiary, to Królestwo Boże przybrałoby solidne rozmiary. A tak dzisiaj jest „ziarenkiem gorczycy”, „skromnym zaczynem”. Wzrastając konkuruje z chwastem zła. Ostateczne „zwycięstwo” jest jednak po jego stronie. Każdy z nas może stać się architektem tego zwycięstwa. Staje się nim ten, kto słucha, daje się prowadzić Duchowi Świętemu i wierzy, że Bóg ma pieczęć nad wszystkim.
XV Niedziela Zwykła
Z nauczania Kościoła

„Bóg postanowił najłaskawiej, aby to, co dla zbawienia wszystkich narodów objawił, pozostało na zawsze zachowane w całości i przekazywane było wszystkim pokoleniom. Dlatego Chrystus Pan, w którym całe objawienie Boga najwyższego znajduje swe dopełnienie (por. 2 Kor 1,3, 3,16-4,6), polecił Apostołom, by Ewangelię przyobiecaną przedtem przez Proroków, którą sam wypełnił i ustami własnymi obwieścił, głosili wszystkim, jako źródło wszelkiej prawdy zbawiennej i normy moralnej, przekazując im dary Boże. Polecenie to zostało wiernie wykonane przez Apostołów, którzy nauczaniem ustnym, przykładami i instytucjami przekazali to, co otrzymali z ust Chrystusa, z Jego zachowania się i czynów, albo czego nauczyli się od Ducha Świętego, dzięki Jego sugestii, jak też przez tych Apostołów i mężów apostolskich, którzy wspierani natchnieniem tegoż Ducha Świętego, na piśmie utrwalili wieść o zbawieniu. Aby zaś Ewangelia była zawsze w swej całości i żywotności w Kościele zachowywana, zostawili Apostołowie biskupów jako następców swoich „przekazując im swoje stanowisko nauczycielskie”. Ta więc Tradycja święta i Pismo święte obu Testamentów są jakby zwierciadłem, w którym Kościół pielgrzymujący na ziemi ogląda Boga, od którego, wszystko otrzymuje, aż zostanie doprowadzony do oglądania Go twarzą w twarz, takim jaki jest (por. 1 J 3,2).”
KONSTYTUCJA DOGMATYCZNA O OBJAWIENIU BOŻYM DEI VERBUM