
Badania wskazują, że dzisiaj 85% informacji i bodźców zmysłowych zawdzięczamy wzrokowi. To pozostawia daleko w tyle zmysł słuchu, smaku, dotyku… Obraz jest przemawiający i mocno oddziałujący na człowieka. „Dowartościowanie wzroku” nie świadczy o jego nienagannym funkcjonowaniu. Sporo istotnych „obrazów” ulatuje receptorom zmysłowym. Zmysł wzroku jest w wielu momentach przeciążany. Skutkuje to pomieszaniem spraw ważnych z nieistotnymi. Konsekwentnie pomijamy to, co istotne i koncentrujemy się na sprawach, których żywotność można porównać do porannej rosy. Do Jana nad Jordan przybywały tłumy. Wzrok Proroka znad Jordanu rejestrował twarze proszących o chrzest. Rozpoznawał w nich pragnienie nawrócenia, tęsknoty za spotkaniem z Bogiem. Wśród proszących o chrzest byli mali i wielcy tego świata. Jan wśród przychodzących zobaczył Jezusa. Wyznaje wiarę w boskie posłannictwo Jezusa. Zobaczyć Jezusa. Mieć „taki wzrok”, jak miał Jan. Zobaczyć, jak Jezus przychodzi do mojej codzienności. Zobaczyć! Zdolność widzenia nie jest uzależniona od ducha czasu i rozwoju okulistyki. Ta zdolność związana jest z Duchem Świętym…