XVI Niedziela Zwykła
Dla setek tysięcy kibiców stadiony stały się „świątyniami”, a powodzenie reprezentacji szczęściem przekraczającym wszystkie dotychczasowe wydarzenia z ich życia. Gdyby tak cały „ten entuzjazm” przenieść na płaszczyznę wiary, to Królestwo Boże przybrałoby solidne rozmiary. A tak dzisiaj jest „ziarenkiem gorczycy”, „skromnym zaczynem”. Wzrastając konkuruje z chwastem zła. Ostateczne „zwycięstwo” jest jednak po jego stronie. Każdy z nas może stać się architektem tego zwycięstwa. Staje się nim ten, kto słucha, daje się prowadzić Duchowi Świętemu i wierzy, że Bóg ma pieczęć nad wszystkim.


