Piotr, pytając Jezusa o przebaczenie stawia górną granicę „ilości przebaczeń”. Musiał się mocno zdziwić, kiedy „owa ilość” w odpowiedzi Jezusa poszybowała mocno w górę. Piotr mierzy się z prawdą, że przebaczenie nie przelicza się na ilość. Jest postawą, która ukazuje prawdziwość relacji z Bogiem. I z niej ma być utkana moja codzienność. Bez przebaczenia nie istnieje prawdziwa przyjaźń, małżeństwo, rodzina, miłość, marzenia, przyszłość… Bez niego rodzi się egoizm, zamknięcie w sobie, zatwardziałość serca… Odkryć i żyć przebaczeniem, to ostatecznie mieć głębokie poczucie tajemnicy drugiego człowieka. Kto żyje przebaczeniem, trafia bezpośrednio do serca drugiego człowieka. Św. Augustyn pisał, że przebaczenie, „to nic innego, jak przyjęcie do swojego serca odrobiny tego, czym żyje, z czym się zmaga i co stanowi radość drugiego człowieka…”