Chciałbym jednak, żebyśmy zatrzymali się przy starszym synu, który nic nie rozumie z tego, co się dzieje w domu po powrocie brata. Musi zmierzyć się z dwiema prawdami, z którymi kompletnie sobie nie radzi. Pierwsza, uświadamia sobie, że ojciec jego brata kocha „za darmo”. A on „tyle lat” usiłował udowodnić swoje przywiązanie do domu i ojca. To jednak nigdy nie dotykało i nie zmieniało jego serca. Od dawna pozostawał na zewnątrz domu ojca. To wyraźnie ukazało się, gdy wrócił brat. Stoi i nie chce wejść. Nie potrafi przebaczyć sobie – to druga prawda, z którą się mierzy. Stojąc na zewnątrz rani najbardziej siebie. By wejść, musi przebaczyć sobie…