II Niedziela Zwykła
Zmysł wzroku jest w wielu momentach przeciążany. Skutkuje to pomieszaniem spraw ważnych z nieistotnymi. Konsekwentnie pomijamy to, co istotne i koncentrujemy się na sprawach, których żywotność można porównać do porannej rosy. Do Jana nad Jordan przybywały tłumy. Wzrok Proroka znad Jordanu rejestrował twarze proszących o chrzest. Rozpoznawał w nich pragnienie nawrócenia, tęsknoty za spotkaniem z Bogiem. Wśród proszących o chrzest byli mali i wielcy tego świata. Jan wśród przychodzących zobaczył Jezusa. Wyznaje wiarę w boskie posłannictwo Jezusa. Zobaczyć Jezusa. Mieć „taki wzrok”, jak miał Jan.

