
W adhortacji Reconciliatio et paenitentia Jan Paweł II użył terminu „grzech społeczny”. Podkreśla w posynodalnym dokumencie, że grzech jest zawsze aktem konkretnej osoby ludzkiej i to ona ponosi za niego moralną odpowiedzialność. W dalszej części Ojciec Święty podkreśla, że jak istnieje solidarność rodzaju ludzkiego w dobrym, tak istnieje „solidarność, powiązanie”, kiedy zostaje popełniony grzech. Dusza, która upada pociąga za sobą Kościół i w pewien sposób świat. Każdy grzech rzutuje w mniejszym lub większym stopniu na wspólnotę. Dobra Nowina zawarta w Słowie Bożym dzisiejszej niedzieli ukazuje ogrom łaski, jakiego doświadczamy przyjmując zbawcze owoce dzieła Jezusa Chrystusa. Zło i grzech zostały definitywnie pokonane. Oczywiście, w nas każdego dnia toczy się walka i zmagamy się o dobro. Zwycięstwo przychodzi zawsze od Chrystusa. Walczymy o naszą duszę. To zwycięstwo potrzebne jest nam samym, ale potrzebuje go również wspólnota. Ona zostaje ubogacona dobrym, gdy zwyciężamy. Wydarzenia, którymi żyje ostatnio opinia społeczna dość dobrze pokazują, że dobro umacnia wspólnotę, a zło uderza nawet w „kolejkę” czekających na specjalistyczną poradę… nie mówiąc o wspólnocie…