
Uczta weselna jest gotowa… Gospodarz rozesłał swoje sługi na rozstaje dróg, by ci zaprosili na nią spotkanych. Kilka dni temu zakończyła się apostolska podróż papieża Leona XIV do Francji. „Wszystkich zaskoczyły” ilości osób, które odpowiedziały na zaproszenie i wzięły udział w spotkaniach z Ojcem Świętym. Papież odwiedził kraj, o którym św. Jan Paweł II mówił, że „Francja przez stulecia wniosła szczególny wkład do Kościoła katolickiego poprzez oświecone i heroiczne świadectwa swoich świętych, doktrynalną siłę swych mistrzów i apostolską odwagę misjonarzy”. Nazwał Francję „najstarszą córą Kościoła”. Wiemy doskonale, że kryzys wiary i to bardzo dotkliwy w skutki nie ominął Francji. Wręcz przeciwnie, przewodziła w statystykach dotyczących laicyzowania wierzących, odejść z Kościoła i zamierania wspólnot chrześcijańskich. Na zaproszenie Namiestnika Chrystusa odpowiedziały setki tysięcy osób. Leon XIV mówił do zgromadzonych „niech nigdy nie wysycha w was źródło żywej obecności Jezusa”. I dodawał „pozwólcie, aby wiara wylewała się z waszych serc, gasząc pragnienie i napełniając tych, których spotykacie”. Sala się zapełniła i wszyscy mieli strój weselny…