
Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, dzień zwany potocznie „dniem zadusznym” zaprasza do refleksji nad tajemnicą kruchości i przemijalności ludzkiego życia. „Odwiedzamy” cmentarze, niosąc znicze i wiązanki kwiatów. Zatrzymujemy się nad grobami naszych najbliższych, przyjaciół, sąsiadów, kapłanów. Przypominamy sobie ich twarze, a jeszcze bardziej dobro, które uczynili dla nas. Przystajemy na chwile modlitwy. Ona tworzy więzy, które nawet śmierć nie jest w stanie rozerwać. Nasza obecność nad mogiłami zmarłych nie jest gloryfikacją śmierci. Wręcz przeciwnie. Jest odkrywaniem życia. Tego życia, które ma w sobie pierwiastek wieczności. Za nie jesteśmy odpowiedzialni. W duchu odpowiedzialności modlimy się za zmarłych, by Miłośnik Życia obdarzył ich jego pełnią. Odpowiedzialności domaga się też „moje” życie duchowe. Bo nasze dni na ziemi są tajemnicą poszukiwania Boga. Tęsknotą za tym, by wielka Tajemnica dała się poznać. Czas zbierać owoce swojego życia… Kto żyje uczciwie? Kto odbija w sobie Światło? Kto szanuje Boga i otworzył swoje serce na Ducha Prawdy? Naucz nas Panie szanować każdy dzień, abyśmy zdobyli mądrość serca.